Dziś kina Neptun co prawda już nie ma, bo w zajmowanej przez nie kamienicy powstał hotel Hilton. Jednak warto przypomnieć to ważne dla wielu gdańszczan miejsce.
Gdy powstało było największym tego typu obiektem na Wybrzeżu. Mogło pomieścić nawet 1200 widzów. Na owe czasy było bardzo nowoczesne, a wnętrza zostały zaaranżowane w stylu, który podziwiany i rozpoznawalny był przez dziesiątki lat. Miało ogromną salę z antresolą i dwie małe sale kina Kameralnego i Helikona.
Zarówno wewnętrzne ściany jak i zewnętrzna elewacja zostały bogato udekorowane malarstwem ściennym w technice sgraffito. To w niej właśnie powstały obrazy przedstawiające historię oraz symbole Gdańska. Należy zatrzymać się na moment przy tym elemencie i podkreślić jak trudna jest to technika. Polega ona bowiem na nakładaniu kolejnych warstw kolorowego tynku i zdrapywaniu ich fragmentów w celu uzyskania pożądanego wzoru, gdy są jeszcze wystarczająco plastyczne. Im więcej nakładanych jest na powierzchnię warstw tym bardziej barwny wzór można osiągnąć. Wystarczy rzut oka na te kilka poniższych zdjęć, aby zrozumieć i uświadomić sobie jak wiele czasu musiano poświęcić, aby otrzymać taki właśnie efekt.
Jednak sgraffito to nie jedyne architektoniczne elementy zasługujące na pokazanie. Wnętrze kina Neptun charakteryzowało się nienagannym zagospodarowaniem przestrzeni, a bardzo wiele przedmiotów użytkowych i fragmentów wystroju posiadało dedykowane specjalnie dla tego budynku wzornictwo. Zresztą właśnie wzornictwo przemysłowe pierwszego dziesięciolecia powojennej Polski jest tu doskonale widoczne. Wnętrze to tak naprawdę mieszanka modernizmu z realizmem socjalistycznym, w których poza zdobnictwem (notabene naprawdę niezłym) i walorami estetycznymi, równie istotne było zachowanie pełnej funkcjonalności i przemycenie cech narodowych. Nie da się ukryć, że wnętrze - a zwłaszcza hol wejściowy - prezentuje socrealistyczne umiłowanie wielkości, choć robi to w stosunkowo nowoczesnej formie. Wrażenie monumentalności jest potęgowane przez klatkę schodową ukształtowaną na westybul oraz potężne kolumny z udrapowanym żywo-czerwonym materiałem. O minionej epoce PRL-u skutecznie przypomina również typografia tak charakterystycznych czcionek oraz umieszczone tu i ówdzie tablice informacyjne. Jednak już takie szczegóły jak bramka przy wejściu oraz krata, a nawet klamki i kratki wentylacyjne to już osiągnięcia myśli nieco nowocześniejszej.
Komentarze
Prześlij komentarz